Pokazywanie postów oznaczonych etykietą banan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą banan. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 lipca 2011

Ciasto bananowo-orzechowe z brązowym masłem, kruszonką i KARMELEM

Oooo tak! Jak pragnę zakwitnąć, to ciasto jest czystym gastronomicznym szaleństwem i w dodatku nie można mu się oprzeć ani, ani :D Ponadto, pozwoliło mi wykazać się w kwestii robienia karmelu - zawsze jakoś strasznie się tego obawiałam, a tu proszę - nie musiałam odwiedzać ostrego dyżuru i kuchnia też nie ruszona. Garnek pełen karmelu....to jest coś! Samo ciasto też nie pozostawia wiele do życzenia - banany, cynamon, gałka muszkatołowa, cytryna, orzechy, brązowe masło i pyszna kruszonka orzechowa. Całość polana wcześniej wspomnianym karmelem ;)

Ciasto bananowo-orzechowe z brązowym masłem, kruszonką i karmelem
(przepis jest stąd)


Składniki na formę do ciasta o wymiarach ok 22:33cm:

Ciasto
113g masła
280g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody do pieczenia
1 łyżeczka soli
3/4 szklanki brązowego cukru
4 bardzo dojrzałe banany
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1/2 łyżeczki startej gałki muszkatołowej
1 łyżeczka aromatu waniliowego
skórka starta z 1 cytryny
2 duże jajka
1/4 szklanki jogurtu greckiego
1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich

Kruszonka
70g mąki pszennej
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu
1/2 szklanki brązowego cukru
1/4 łyżeczki soli
6 łyżek zimnego masła
1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich

Karmel
1 szklanka cukru
113g masła
125ml śmietanki 30 lub 36%
1/2 łyżeczki aromatu waniliowego

1. Przygotowujemy kruszonkę: mieszamy razem mąkę, cynamon, cukier oraz sól. Dodajemy masło i czubkami palców (jakbyśmy wcierali masło w mąkę) mieszamy suche składniki z masłem, tak aby powstały drobne okruchy. Dodajemy orzechy i dokładnie mieszamy całość. Wstawiamy kruszonkę do lodówki.
2. Robimy ciasto: Piekarnik nastawiamy do 180 stopni, wykładamy formę papierem do pieczenia.
3.  Miksujemy przy pomocy blendera banany, cynamon, gałkę muszkatołową, aromat waniliowy oraz skórkę z cytryny, odstawiamy na bok. Do dużej miski wsypujemy brązowy cukier, odstawiamy. W średniej misce mieszamy razem suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną oraz sól, odstawiamy.
4. Do niedużego rondla wkładamy masło, podgrzewamy je aż się rozpuści a następnie zmieni kolor na złocisto brązowy a szumowiny, które powstaną w procesie podgrzewania staną się ciemno brązowe (ale NIE czarne). Wtedy zdejmujemy masło z ognia, przelewamy przez sitko do miski z brązowym cukrem (tutaj znajdziecie filmik, na którym pokazano, jak się takie masło robi).
5. Miksujemy masło z cukrem, gdy ostygnie dodajemy po jednym jajku i miksujemy całość na jednolitą masę. Dodajemy jogurt i również miksujemy całość. Dodajemy masę bananową i znów miksujemy wszystko razem.
6. Do masy dodajemy wcześniej przygotowane suche składniki. Miksujemy krótko całość (tylko do połączenia się składników). Dodajemy orzechy i mieszamy całość np. przy pomocy szpatuły.
7. Wlewamy ciasto do formy, pieczemy 10 minut. Po tym czasie wyjmujemy ciasto z piekarnika i posypujemy jego wierzch wcześniej przygotowaną kruszonką. Wstawiamy z powrotem do piekarnika na jeszcze 25 minut (lub do momentu, gdy drewniany patyk po wbiciu w ciasto będzie czysty.
8. Robimy karmel - w niedużym garnku o grubym dnie podgrzewamy cukier, CAŁY czas mieszając - aby nie spalić garnka ;) - gdy cukier zamieni się w syrop o ciemno-bursztynowej barwie dodajemy masło (najlepiej po kawałki - syrop może mocno pryskać!) i mieszamy całość, aż cukier i masło się połączą. Zdejmujemy garnek z ognia. Do masy dodajemy śmietankę i również mieszamy całość aż do połączenia się składników. Na koniec dodajemy wanilię i też mieszamy dokładnie.
9. Gotowe ciasto polewamy karmelem. Jeśli jest jeszcze gorące pozwalamy mu ostygnąć i wtedy kroimy. Jeśli mamy chęć zaszaleć na całego podajemy ciasto dodatkowo z lodami waniliowymi i bitą śmietaną ;)

P.S. Owszem, ciasto jest dość czasochłonne, ale naprawdę WARTO! :)

Z trochę mniejszą ilością karmelu ;)
Przed polaniem karmelem :)

sobota, 27 listopada 2010

Żurawinowo-orzechowo-bananowo-płatko-owsiane muffiny ;)

To się nazywa prawdziwy mix przebojów! No jak pragnę zakwitnąć to Ci dopiero muffiny :) I takie akurat na sezon jesień-zima, mamy tu lekko kwaśną żurawinę, miękkie i słodkie banany, chrupiące orzechy pekan oraz włoskie, i na dodatek jeszcze syrop klonowy i płatki owsiane. Myślę, że nawet gdyby nie dodawać do nich cukru byłyby pyszne i genialnie sprawdziłyby się np jako śniadaniowa przekąska, albo składnik lunch-boxa. Abstrahując od ich bogactwa pod względem smaków i składników bardzo spodobały mi się ze względu na swoją wilgotność - uwielbiam ciasta tego rodzaju. Uwaga! muffiny znikają szybciej niż zdołacie wymówić ich nazwę! ;)

Żurawinowo-orzechowo-bananowo-płatko-owsiane muffiny
(przepis jest stąd, trochę przeze mnie zmieniony)


Składniki na 12 muffinów:
2 dojrzałe banany, rozgniecione na puree (przy pomocy np. widelca)
1 jajko
1/4 szklanki oleju (np. z pestek winogron)
1/4 szklanki mleka
1/2 szklanki cukru
2 łyżki syropu klonowego (można zastąpić np. miodem)
1 szklanka mąki pszennej
1 i 3/4 szklanki płatków owsianych (typu górskie lub zwykłe, NIE błyskawiczne)
3 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich i pekan
1/2 szklanki świeżej żurawiny, dość drobno posiekanej

1. Piekarnik nastawiamy na 180 stopni, formę do muffinów wypełniamy papilotkami.
2. W dużej misce miksujemy razem banany, mleko, olej, syrop klonowy, cukier oraz jajko.
3. W oddzielnej średniej misce mieszamy dokładnie: mąkę, płatki owsiane, proszek do pieczenia oraz sól.
4. Dodajemy suche składniki do mokrych i mieszamy np. łyżką (NIE mikserem) tylko do momentu, gdy składniki się połączą (tzn. nie będzie widać mąki).
5. Do masy dodajemy żurawinę oraz orzechy i mieszamy aż do dokładnego wymieszania z resztą składników.
6. Przy pomocy łyżki napełniamy papilotki ciastem.
7. Wstawiamy do piekarnika i pieczemy ok 15-20 minut aż lekko się zarumienią.


poniedziałek, 27 września 2010

Słodzki chleb bananowy z orzechami włoskimi

Wg. źródła przepisu zostało naukowo udowodnione, że dobór składników i sposób przyrządzania tego chleba dadzą najlepszy możliwy "banana bread", zarówno pod względem smaku jak i konzystencji.
Trudno mi się z tym nie zgodzić, hah ;) Jest to wypiek z rodzaju quick-breads (z tej samej rodziny co np. muffiny) - czyli polegający na zmieszani oddzielnie mokrych i suchych składników a następnie wymieszaniu ich razem i nałożenia do formy. Banalny w swej prostocie, chciałoby się powiedzieć - idealny gdy nie ma czasu na nic bardziej ekstrawaganckiego. Zawsze bawi mnie, gdy ktoś pyta " kiedy Ty masz czas na to wszystko (gdzie "to" znaczy ciasta/ciasteczka które zawsze się u mnie znajdą) ?", a ja po prostu zwykle robię rzeczy, które są niezbyt czasochłonne ;)
Polecam gorąco, jest naprawdę genialny! Lekko chrupiąca skórka, delikatne bananowo-orzechowe wnętrze. Najlepszy jest jeszcze ciepły, w towarzystwie kulki lodów czekoladowych...

Słodzki chleb bananowy z orzechami włoskimi
(przepis stąd)

Składniki na keksówkę/formę o wymiarach 24x13cm:

2 szklanki mąki pszennej
1 i 1/4 szklanki orzechów włoskich, uprażonych przez 7 minut na folii aluminiowej w temperaturze 180 stopni i posiekanych (niezbyt drobno)
3/4 szklanki cukru
3/4 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki soli
3 bardzo dojrzałe banany, rozgniecione widelcem na bardzo małe kawałki
80ml jogurtu naturalnego
2 duże jajka, lekko roztrzepane
85g masła, roztopionego i lekko ostudzonego
1 łyżeczka aromatu waniliowego

1. Formę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia, piekarnik nastawiamy na 180 stopni.
2. W dużej misce mieszamy razem mąkę, sól, sodę oczyszczoną, cukier oraz orzechy.
3. W średniej misce mieszamy przy pomocy łyżki banany, jogurt, jajka, masło oraz aromat waniliowy.
4. Wlewamy mokre składniki do suchych i mieszamy całość przy pomocy szpatuły lub dużej łyżki aż do połączenia się składników- mieszamy tylko do momentu, gdy nie będzie widać mąki.
5. Ciasto powinno być dość gęste, wlewamy je do przygotowanej formy i wstawiamy do nagrzanego piekarnika na ok 50-60 minut lub do momentu gdy patyczek wsadzony w ciasto będzie suchy po wyjęciu.
6. Po wyjęciu ciasta z piekarnika studzimy je przez kilka minut i możemy się juz zabierać do jedzenia. Chleb może być przechowywany przez 3 dni, szczelnie owinięty folią plastikową.

niedziela, 1 sierpnia 2010

Smoothie z mrożonego mango, owoców leśnych i banana

Mniaaaam! Zaraz po zrobieniu pyszny smoothie, którego można jeść jak deser - łyżeczką z miski a na następny dzień pyszny, chłodny koktajl. Dla mnie bomba ;)

Smoothie z mrożonego mango, owoców leśnych i banana
(przepis inspirowany tym)

Składniki:

1 mango, miąższ posiekany w kostkę i zamrożony
1 banan, pokrojony na małe kawałki (bez skórki ;) i zamrożony
340g mrożonych owoców leśnych - można kupić gotową mrożoną mieszankę lub zamrozić : truskawki, jagody, maliny, borówki amerykańskie etc.
315ml mleka (1 i 1/4 szklanki)

1. Wszystkie mrożone składniki wyjmujemy z zamrażarki i wkładamy do blendera (blender powinien mieć możliwość kruszenia lodu bo inaczej możemy mu trochę zaszkodzić), miksujemy - owoce powinny się trochę zmiksować.
2. Wlewamy mleko i dalej blendujemy całość na gładką masę. Nakładamy do miseczek i podajemy. Jeśli wolelibyśmy żeby był mniej gęsty po prostu dodajemy trochę więcej mleka.
3. Jeśli zostanie nam trochę smoothiego przechowujemy go w lodówce, na następny dzień będzie bardziej płynny niż zaraz po zrobieniu.

Smacznego !
Wersja do picia ...

... i wersja do jedzenia :)

czwartek, 29 lipca 2010

Orzeźwiający shake z kiwi, awokado, banana, mleka kokosowego oraz zielonej herbaty

Strasznie spodobały mi się ostatnio przepisy, które wymagają jedynie wrzucenia wszystkich składników do blendera i zmiksowania ich razem. W lecie świetna alternatywa dla pieczenia ciast, a jeśli nie alternatywa, to bardzo dobry dodatek :) A ten shake, czy może koktajl, jest prze-pysz-ny i do tego cudownie orzeźwiający. Wyszło mi go całkiem sporo ale zniknął ze szklanek bardzo szybko. Absolutnie cudowny!
Najlepiej zrobić go tuż przed tym, jak będzie podawany, ponieważ jednym ze składników są kostki lodu - wtedy będzie dobrze schłodzony. Jeśli nie wypijemy całego od razu - należy przechowywać go w lodówce, z położonymi na wierzchu kawałkami cytrusów - awokado wystawione na powietrze lekko brązowieje a gdy przykryjemy napój np. kiwi czy cytryną zapobiegniemy temu.

Shake z kiwi, awokado, banana, mleka kokosowego oraz zielonej herbaty
(pomysł na przepis stąd, trochę zmieniony przeze mnie)
Składniki na 4-5 bardzo dużych shake'ów lub około 10-12 małych:

4 kiwi - wydrążony miąższ
2 dojrzałe awokado - wyjęta pestka i wydrążony miąższ
1 banan, obrany i pocięty na nieduże kawałki
ok. 70 ml. zaparzonej dość mocnej dobrej zielonej herbaty, ostudzonej
1 puszka mleka kokosowego (ok. 400ml)
1 łyżeczka imbiru w proszku
sok z połówki cytryny (jeśli wolimy mniej gęsty shake można dodać więcej)
1 łyżeczka aromatu waniliowego
1/2 szklanki kostek lodu

Do przybrania:
wiórki kokosowe
plasterki kiwi

1. Najpierw kruszymy kostki lodu w blenderze na bardzo drobne kawałki.
2. Następnie wrzucamy do blendera resztę składników i miksujemy wszystko razem na gładką, jednolitą masę (chyba, że ktoś woli jak ma większe kawałki owoców w napoju).
3. Nalewamy shake do wysokich szklanek i ozdabiamy plasterkami kiwi oraz wiórkami kokosowymi i od razu podajemy.

środa, 28 lipca 2010

Mrożone muffiny o smaku banan-czekolada-masło orzechowe, ekstra!

W dniu wczorajszym urządziłam razem ze swomi znajomymi prawdziwą ucztę gastryczną - miały być dania lekkie i owszem były ale jakoś tak sporo nam ich wyszło więc i tak każdy był nieźle najedzony, czyli wyszło jak zwykle ;) Zapewne w najbliższym czasie pojawią się dania które serwowaliśmy, dziś jedno z nich - mrożone muffiny o smaku banan-czekolada-masło orzechowe. Ekspresowy deser - wrzucamy składniki do blendera, wszystko miksujemy i zamrażamy - żadnego pieczenia! A potem wyjmujemy na ok 10 minut przed podaniem z zamrażarki i siup, gotowe ;) Pojedyńczy muffinek jest dość słodki więc starcza na deser dla 1 średnio głodnej osoby, można jeszcze dodatkowo potraktować je bitą śmietaną na wierzchu ale ja sobie darowałam.

Mrożone muffiny o smaku banan-czekolada-masło orzechowe
(przepis stąd, minimalnie zmieniony + moje uwagi)
Składniki na 8 muffinów:

3 banany
3-4 łyżki czubate kremowego masła orzechowego
70ml miodu / syropu klonowego
2-3 łyżki naturalnego kakao

1. Przygotowujemy formę do muffinów - najłatwiej użyć silikonowych foremek które ustawimy na np niedużej blaszce którą można wsunąć do zamrażalnika ale można również skorzystać z klasycznej metalowej formy ( o ile zmieści nam się do zamrażalnika) - wtedy papilotki smarujemy w środku odrobiną tłuszczu.
2. Wrzucamy do blendera wszystkie składniki i miksujemy razem, sprawdzamy czy taki smak nam odpowiada (moczymy łyżeczkę, czysty palec w masie i próbujemy;), ewentualnie dodajemy więcej masła orzechowego, miodu lub kakao i jeszcze raz miksujemy całość
3. Nakładamy masę do foremki/foremek na muffiny i wstawiamy do zamrażalnika na co najmniej 2 godziny.
4. Wyjmujemy z zamrażalnika na ok 10-15 minut przed podaniem (muszą trochę zmięknąć bo inaczej będą niemalże twarde jak kamień). Ewentualnie podajemy do nich bitą śmietanę lub owoce.

Orchidea Muffinolubna

I tyle zostało z muffina ;)

niedziela, 13 czerwca 2010

Muffinobranie (część 1) = 2 rodzaje muffinów + 2 różne kremy,

W ramach odstresowania się po sesji (której tak naprawdę nie miałam (nie)przyjemności mieć ale co tam, zawsze to jakaś wymówka ;) postanowiłam - zrobić muffiny, których daawno nie robiłam, i wykorzystać przy okazji do ich ozdobienia lukier plastyczny, którego trochę mi zostało po zrobieniu tortu truskawkowo-kokosowego - zrobione zostały muffiny jabłkowe z kremem waniliowo - cynamonowym oraz muffiny bananowe z kremem o smaku masła orzechowego, te pierwsze przyozdobione są mini-jabłkami a te drugie mini-bananami z lukru (informuję na wypadek gdyby ktoś nie mógł się rozeznać co też to takiego te "cosie" na muffinach, moje zdolności plastyczne pozostawiają trochę do życzenia ;)

Muffiny bananowe z kremem o smaku masła orzechowego
(przepis stąd a oryginalnie Marthy Stewart, nie zmieniałam nic)
Składniki na 12 muffinów:
(jeśli ilości podane są w szklankach chodzi o szklanki o pojemności 250ml)
1 1/2 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
4 banany, zmiksowane na prawie-puree (tak, żeby zostały bardzo małe kawałki muffinów)
2 jajka
110g masła, rozpuszczonego- np. w mikrofali

1. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, wykładamy papilotkami foremki do muffinów lub wyjmujemy z szuflady silikonowe ;)
2. W średniej misce mieszamy mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę oraz sól
3. W dużej misce mieszamy prawie-puree bananowe, rozpuszczone masło oraz jajka. Wlewamy mokre składniki do suchych i mieszamy za pomocą np łyżki aż się połączą (muffiny są najlepsze jeśli się ich za bardzo nie wymiesza)
4. Nakładamy masę muffinową do foremek, wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok 20-25 minut aż będą złocisto-brązowe. Po wyjęciu z piekarnika pozwalamy im chwilę ostygnąć a następnie wyjmujemy z foremek.

Krem

170g serka philadelphia
1/3 szklanki cukru pudru
200g kremowego masła orzechowego
125ml śmietany kremówki (30-36%)

1. W dużej misce miksujemy razem serek philadelphia i cukier puder aż będą jednolite, dodajemy masło orzechowe i miksujemy wszystko razem. Masa może wyglądać trochę grudkowato ale nie należy się tym przejmować.
2. W oddzielnej misce ubijamy śmietanę kremówkę na sztywno, dodajemy ją do uprzednio przygotowanej masy i mieszamy całość przy pomocy np. łyżki aż będzie jednolita. Nakładamy na wystudzone muffiny przy pomocy łyżki lub rękawa cukierniczego. Przyozdabiamy bananem z lukru plastycznego ;)

Muffiny jabłkowe z kremem waniliowo - cynamonowym
(przepis na same muffiny jest stąd (drobne zmiany), krem jest moją modyfikacją powyższego przepisu na krem)

Składniki na 12 muffinów:
2 szklanki mąki
0,5 szklanki cukru
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
1 płaska łyżeczka cynamonu lub kardamonu
1 jajko
1 czubata łyżka śmietany 18%
1/2 szklanki oleju
3/4 szklanki mleka
2 średnie jabłka, obrane, "wypatroszone" z gniazd nasiennych i pokrojone na małe kawałki

1. Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni. Wykładamy papilotkami foremki do muffinów, chyba że używamy silikonowych.
2. W dużej misce mieszamy mąkę, cukier, sodę oraz cynamon, w niedużej misce mieszamy jajko, śmietanę, mleko oraz posiekane jabłko. Wlewamy mokre składniki do suchych składników i całość mieszamy przy pomocy łyżki aż składniki się połączą, ale nie za długo - ciasto powinno być trochę grudkowate.
3. Wlewamy masę do foremek i pieczemy 25 minut w nagrzanym piekarniku. Wyjmujemy z piekarnika i pozwalamy im ostygnąć a następnie wyjmujemy z foremek i studzimy całkowicie.

Krem

170g serka philadelphia
1/3 szklanki cukru pudru
1 płaska łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka aromatu waniliowego
125ml śmietany kremówki (30-36%)

1. W dużej misce miksujemy razem serek philadelphia i cukier puder aż będą jednolite, dodajemy cynamon oraz aromat waniliowy i miksujemy wszystko razem.
2. W oddzielnej misce ubijamy śmietanę kremówkę na sztywno, dodajemy ją do uprzednio przygotowanej masy i mieszamy całość przy pomocy np. łyżki aż będzie jednolita. Nakładamy na wystudzone muffiny przy pomocy łyżki lub rękawa cukierniczego. Przyozdabiamy jabłkiem z lukru plastycznego ;)

czwartek, 22 kwietnia 2010

Ciasto marchewkowo - bananowe, lekko orzechowe

To ciasto podpowiedziała mi chyba moja podświadomość, bo co innego można powiedzieć, jeśli ciasto mi się konkretnie dosłownie przyśniło. Cóż innego było czynić jak nie odszukać przepis na wyśniony wypiek ;) Ciekawiło mnie, czy będzie przypominać w smaku tort, który kiedyś robiłam dla mojej babci a który miał biszkopt zrobiony również z marchewki ale zamiast bananów miał pomarańcze - wyszło na to, że i jedno i drugie ciasto jest cudowne w smaku, ale nie są do siebie zbyt podobne. Dzisiejsze ciasto jest moim osobistym faworytem, w dodatku dziecinnie proste w zrobieniu ;) Polecam !

Ciasto marchewkowo - bananowe, lekko orzechowe

(przepis Mary Berry, z moimi zmianami)



Składniki na ciasto

(na formę o średnicy 20 cm)

225g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
130g brązowego cukru
100g marchewki, obranej i startej na tarce
50g orzechow wloskich, pokrojonych na niewielkie kawałki
2 dojrzałe banany, każdy pokrojony na ok 5 części
2 jajka
150ml oleju

Formę wykładamy papierem do pieczenia. Do dużej miski wbijamy jajka i ucieramy z cukrem aż będą puszyste, następnie wlałać olej, wsypać orzechy oraz mąkę i proszek do pieczenia i krótko zmiksować. Na koniec dodajemy banany, które lekko rozgniatamy - tak, żeby zostały z nich małe cząsteczki. Masę przelewamy do wcześniej przygotowanej formy i pieczemy ok 50 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni. Ciasto powinno ładnie urosnąć i nabrać lekko brązowego koloru. Po wyciągnięciu z pieca powinno chwilę ostygnąć zanim wyjmiemy je z formy.


Następnie robimy kremową masę , którą pokryjemy wierzch ciasta -

Składniki:
250g kremowego sera (np mascarpone lub philadelphia )
4 łyżeczek płynnego miodu
1 łyżeczka cukru waniliowego
1 łyżeczka mielonego kardamonu lub cynamonu
sok wycisnięty z połówki cytryny

Wszystkie składniki kremu umieszczamy w misce i miksujemy mikserem aż utworzą jednolitą masę, którą następnie smarujemy ciasto po wystudzeniu. Całość można jeszcze udekorować np. orzechami włoskimi :) Przed podaniem należy chwilę odczekać aż krem zastygnie.

sobota, 13 marca 2010

Iście niebiański tort, na przywołanie wiosny

Z okazji imienin mojej babci postanowiłam zrobić tort, który jest mocno "wiosenny". Zarówno w smaku jak i w wyglądzie. Doskonałe połączenie marchewek, pomarańczy, mango i bananów ( podobno według dyrektyw unijnych marchew to owoc, więc można powiedzieć, że jest to ciasto owocowe ;)), do tego biała czekolada i pistacje. Ciasto jest dość mokre, ale nie przesadnie, jednym słowem niebo w gębie !
Jeśli by się pokusić o przystrojenie go na przykład czekoladowymi jajkami, można go potraktować jako niestandardowy tort na Wielkanoc :)
Tort Wiosenny
(inspiracją był przepis znalezionych w marcowym numerze Soli i Pieprzu )

Składniki na tortownicę o średnicy 24 -26 cm

Marchewkowy biszkopt

300g marchwi, już umytej , obranej i startej na tarce o małych oczkach
5 jaj
250g drobnego cukru
sok i skórka starta z 1 pomarańczy
80g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
250g drobno zmielonych migdałów ( na przykład w malakserze)
1/2 łyżeczki cynamonu lub kardamonu ( ja wolę kardamon bo jest bardziej wyrazisty)

Mus owocowy

3 łyżeczki żelatyny
2 banany
2 mango - dość dojrzałe czyli powinniśmy je kupić co najmniej na kilka dni przed zrobieniem tortu, żeby mogło dojrzeć.
250g śmietanki 36%
100g białej czekolady
80g cukru

Dekoracja

50g zmielonych pistacji - przed zmieleniem trzeba je przepłukać wodą żeby zmyć sól



Biszkopt
żółtka oddzielamy od białek i ucieramy z cukrem na gładką, puszystą masę , dodajemy skórkę pomarańczową i miksujemy aż połączy się z masą. Mąkę, proszek do pieczenia, migdały, i cynamon/kardamon mieszamy i wraz z marchwią dodajemy do kremu z żółtek, całość miksujemy aż będzie jednolita. Wlewamy sok z pomarańczy i jeszcze krótko miksujemy. Białka ubijamy na sztywną pianę. Pianę z białek dodajemy po trochu do masy z żółtkami, delikatnie mieszając. Całość przekładamy do tortownicy i pieczemy 60 minut w temperaturze 160 stopni. Gdy po wyjęciu z piekarnika ciasto ostygnie, kroimy je na pół.


Mus
Banany i mango obieramy ( z mango wyjmujemy pestkę) a następnie kroimy je na kawałki i miksujemy. Czekoladę kroimy na małe kawałki i rozpuszczamy w kąpieli wodnej bądź w mikrofali, następnie wlewamy do masy owocowej. żelatynę wsypujemy do 1/4 szklanki ciepłej wody, mieszamy i chwilkę rozpuszczamy, następnie wlewamy do masy owocowej i dokładnie mieszamy. Śmietanę zaczynamy ubijać, jak jeszcze nie do końca ubita, dodajemy cukier i ubijamy do końca, aż będzie sztywna. Delikatnie mieszamy ubitą śmietanę z masą owocową.


Przygotowanie
Jedną część biszkoptu kładziemy na paterze, smarujemy równowiernie połową musu owocowego i przykrywamy drugą częścią biszkoptu ( wygodnie jest położyć drugą część biszkoptu na talerzu i potem zsunąć ją z talerza na pierwszą, już posmarowaną, część biszkoptu). Na wierzchu smarujemy resztą musu i odstawiamy do lodówki na ok 4 godziny. Po wyjęciu z lodówki tort obsypujemy pistacjami.

niedziela, 7 marca 2010

Tropikalny sernik z bananami i orzechami brazylijskimi

Sernik to jedno z niewielu ciast, które w takiej czy innej postaci występuje chyba wszędzie na świecie. A że ostatnio mam ochotę na serniki inne niż te tradycyjne, powszechnie znane postanowiłam zrobić ten oto przepyszny sernik.
Przy okazji jest to również próba oswojenia bananów, za którymi nie przepadam odkąd pamiętam ;)




Tropikalny sernik z bananami i orzechami brazylijskimi
(oryginalny przepis pochodzi z ksiązki "Najlepsze serniki świata", Wydawnictwo RM + moje komentarze i zmiany )

Składniki na formę o średnicy ok. 24cm.

Spód

120g zmiksowanych w malakserze lub utłuczonych w moździerzu herbatników maślanych lub typu digestive ( pełnoziarnistych)
60g drobno zmielonych orzechów brazylijskich
50g roztopionego masła

Masa sernikowa

500g gotowego twarogu sernikowego
2 średnie banany , lekko zmiksowane
1 niepełna szklanka śmietany (użyłam śmietany 18%)
1 niepełna szklanka cukru
3 jaja
40g drobno zmielonych orzechów brazylijskich
1 łyżka likieru amaretto
1 łyżka mąki kukurydzianej
2-3 łyżeczki cukru waniliowego

1. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni
2. Spód : Pokruszone ciastka mieszamy dokładnie ze zmielonymi orzechami i masłem. Masą wykładamy dno formy i pieczemy 10 minut.
3. Masa sernikowa : Twaróg miksujemy kilka minut aż będzie jednolity. Wlewamy banany, śmietanę i wsypujemy cukier i całość miksujemy do uzyskania gładkiej masy. Dodajmey pojedyńczo jaja, miksując całość po dodaniu każdego z nich. Następnie dodajemy zmielone orzechy brazylijskie, likier, mąkę kukurydzianą, i cukier waniliowy. Całość dokładnie miksujemy i przelewamy na upieczony spód.
4. Pieczemy ok. 60 minut. Po tym czasie wyłączamy piekarnik i pozostawiamy sernik w piekarniku jeszcze na godzinę.

A potem nie pozostaje nic innego jak zjeść nasz sernik :)