wtorek, 20 kwietnia 2010

Absolutny hit czyli zupa czosnkowa z bryndzą

Jako, że ostatnio pojawiało się tu sporo słodkich rzeczy dla równowagi dziś będzie przepis na coś na słono. Tym czymś będzie zupa (jako, że ostatnio stałam się zupolubna), która jak wynika z tytułu, jest w moim domu rodzinnym totalnym hitem. Oznacza to, że jeśli akurat zbierze się rodzina w komplecie + dodatki ( z tym, że przez termin "zestaw rodzinny z przyległościami" rozumiany jest zbiór osób sięgający od 5 do "BardzoDużaLiczba" w porywach ), i w menu figuruje zupa czosnkowa, to po ostatni jej talerz urządzane są niemal wyścigi do kuchni. No. Zrobiłam chyba wystarczającą reklamę a teraz zapraszam po przepis ;)

Zupa czosnkowa z bryndzą i chrupiącymi grzankami

(przepis wzięty z dodatku o kuchni do Gazety Wyborczej, delikatnie przeze mnie zmodyfikowany)


Składniki :
Na zupę
6 ząbków czosnku
1 średnia cebula
1 litr maślanki
1 łyżka mąki
250 gram bryndzy
szczypta soli

W dużym garnku zagotować pół litra wody. Czosnek obrać i wycisnąć przez praskę do małej miski, rozetrzeć widelcem z solą, cebulę drobno posiekać i wrzucić razem z czosnkiem do wrzątku. Gotować pod przykryciem około 10 minut. Mąkę i śmietanę wrzucić do miski i zmiksować ze sobą krótko aż się połączą, dodać do nich ok. łyżki wrzątku, wymieszać dokładnie i wlać do wrzątku z czosnkiem i cebulą. Całość zagotować i po minucie zdjąć z ognia, odstawić do ostygnięcia na ok 10 minut. W międzyczasie zmiksować maślankę z bryndzą w dużej misce(miksowana maślanka dość chlapie więc najlepiej wziąć miskę z wysokimi brzegami ;) aż powstanie gładki sos. Za pomocą ręcznego blendera lub malaksera zmiksować dokładnie wywar z czosnku i cebuli a następnie wlać do niego sos z bryndzy i maślanki. Całość podrzewać przez chwilę ale nie gotować bo inaczej maślanka się zwarzy i zupa będzie niesmaczna.
Na grzanki
ok 4 kromki chleba
3-4 łyżki oliwy z oliwek z bazylią

Kromki pokroić najpierw w paski a potem w kostkę. Na blasze do pieczenia rozłożyć folię aluminiową i wylać na nią oliwę z oliwek. Wysypać pokrojony chleb na oliwę i dokładnie obtoczyć w oliwie ze wszystkich stron. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i piec ok 10 minut lub do momentu aż grzanki będą miały ładny lekko brązowy kolor - trzeba uważać żeby ich nie spalić.

5 komentarzy:

  1. ciekawe; mam w domu resztke bryndzy z polski i sie zastanawiam co z nia zrobic.

    OdpowiedzUsuń
  2. te wyścigi do kuchni mówią same za siebie.. zupa musi byc pyszna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie musi smakować fenomenalnie.
    Strasznie żałuję, że mam w domu takich, co to nie chwycą się niczego ani z cebulą, ani z czosnkiem...

    OdpowiedzUsuń
  4. pycha i mniam mniam, aż ślinka leci

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie połączenie musi świetnie smakować! Jaka szkoda, że trudno o bryndzę w moich stronach. Jak uda mi się ją kiedyś dostać, to chętnie wypróbuję :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń